|
|
sl do kresu i ze za ciebieolskladam ofiare. Tak jestb Lotob nie mam potrzeby przemilczaae tegoe Jedno z nas trojga musiolzginaaeb a przeto postanowilemb ze zgine ja. Takb droga mojab rozne mysli szarpaly me biedneolserce i wily sie w nim. Chcialem zamordowaae twego meza... ciebie... wreszcie... siebie i takolsie niech staniee Gdy o pieknymb letnim wieczorze staniesz na wzgorzub Wspomnij wowczasboljak czesto szedlem ku tobie z dolinyb potem |